Choinki

Prawdziwe Święta

Tomasz nigdy nie miał prawdziwych Świąt Bożego Narodzenia. W jego domu się ich nie obchodziło. Ojciec był partyjnym niewierzącym, czy raczej nadgorliwcem, wierzącym w partię. Matka nie miała nic do powiedzenia. Mogła tylko przytakiwać i zgadzać się z tym, co ojciec mówił.

Kiedyś napomknęła, że przydałaby się jakaś choinka, żeby dzieciakowi było miło. Ojciec powiedział, że nie można chłopakowi bajek opowiadać. I nie ważne czy to choinki sztuczne czy prawdziwe, jego ten temat w ogóle nie interesował. Uciął rozmowę i więcej do niej nie wracali. Tomasz zazdrościł kolegom ich świąt, prezentów, Świętego Mikołaja i ozdób. Miał namiastkę w szkole, kiedy uczyli się śpiewać kolęd, robili łańcuchy z papieru kolorowego i słuchali świątecznych opowieści. Marzył, że jak będzie dorosły, to będzie spędzał prawdziwe święta, tak jak inni, a może nawet bardziej. Kiedy poznał Kaśkę, od razu poczuł, że to może być coś ważnego. Tak dobrze im się rozmawiało. Nawet jak opowiadała o choinkach sztucznych, lubił słuchać jej głosu. Mówiła mu o swoim poprzednim chłopaku Zygmuncie, którego nie obchodziły choinki sztuczne na pniu. Mówiła też o tym, że znikał na wiele miesięcy, a potem pojawiał się, jak gdyby nigdy nic. Tomasz trochę się obawiał, że Zygmunt wróci w najmniej odpowiednim momencie. A on chciał sobie z Kaśką życie ułożyć. Cieszył się, że jest taka proekologiczna.

Rozmawiali o wszystkim, nawet o tym, czy na przyszłe Święta będą kupować sztuczne choinki 120cm, czy ten rozmiar jest odpowiedni. Tomasza, z racji braku jakiegokolwiek drzewka w dzieciństwie, interesowały sztuczne choinki 160cm. Ale nie zamierzał na tym poprzestawać. Chciał mieć ozdobiony cały dom, jak to tylko będzie możliwe. Chciał by wszędzie były girlandy świąteczne, ponieważ bardzo mu się podobały. Budowały klimat, na którym mu tak bardzo zależało. A co z wiankami świątecznymi na drzwi dopytywała się Kaśka. Tak bardzo jej się spodobały w jego kawalerce, że chciała je mieć też w ich wspólnym domu koniecznie. Oświadczył jej się w połowie lipca, ona z entuzjazmem oświadczyny przyjęła. Czuła, że wszystko co złe, ma już za sobą. Czasami tylko zastanawiała się, co z Zygmuntem, ale nie odzywał się. Miała tylko nadzieję, że nic mu się nie stało. W kolejne Święta ozdobili dom po swojemu, tak jak chcieli, na bogato. Prawie wszystkie ozdoby znaleźli na stronie www.choinkowo.pl Kiedy Zygmunt pojawił się znienacka ze swoją prawdziwą choinką, odprawili go z kwitkiem. Mieli swoje życie. Pomyśleć, że w kolejne Święta będą już w trójkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *